czekoladki belgijskie

Historia czekolady

Półki we współczesnych sklepach uginają się pod nadmiarem różnego rodzaju produktów. Jednym z szeroko wyposażonych typów asortymentu są na pewno słodycze. Wśród nich króluje oczywiście ONA – czekolada. Obojętnie czy wybieramy jej najprostszą formę, czy też decydujemy się na eleganckie i uznawane za najsmaczniejsze na świecie czekoladki belgijskie z pewnością nieraz zastanawiamy się, jaka jest historia tego najbardziej powszechnego ze słodyczy.

Od czego się zaczęło

Pierwsze krzewy kakaowca odkryto blisko 4000 lat temu na terenie starożytnej Mezoameryce (dzisiejszy Meksyk). Tamtejszy lud jako pierwszy poznał tajniki przyrządzania czekolady, a napój ten pił i traktował przeważnie jako lekarstwo. W późniejszych wiekach Majowie i Aztekowie uznawali ten napar jako napój bogów. Xocolatl (czyli gorzka woda) – bo tak go nazwali – był traktowany jako afrodyzjak, a same ziarna kakaowe były przez długi czas używane jako środek płatniczy.

Na podbój Europy

Czekolada dotarła do Hiszpanii w XVI wieku. Najczęściej była podawana w formie napoju, ale już wtedy zaczęto eksperymentować z dodawaniem do niej cukru lub miodu w celu złagodzenia nieco jego gorzkiego posmaku. Kilkadziesiąt lat później czekolada dociera do Francji, Wielkiej Brytanii i do pozostałych krajów Europy. W wielu państwach zaczęto nawet zakładać szereg plantacji kakao. Czekolada najbardziej popularna była wśród arystokracji, którzy spożywali czekoladę głównie w celach zdrowotnych.

Pierwsza maszyna

Dzisiaj pomimo udogodnień technicznych czekoladki belgijskie oraz inne wyroby tego typu bardzo często są zdobione ręcznie. Kiedyś sama czekolada była wytwarzana ręcznie, aż do roku 1828, kiedy proces ten został zmechanizowany. Był to początek specyficznej formy tej pysznej słodkości, która obecnie dostępna jest prawie w każdym sklepie spożywczym i która znana nam jest najbardziej. Co ciekawe, za współczesną stolicę czekolady uznawana jest Belgia. Tam również wynaleziono i rozpowszechniono pralinki, a czekoladki belgijskie nadal nie mają sobie równych.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *